Bardzo lubię trenować
Patrycja Paśko: Jak bardzo po przerwie brakuje Ci prawdziwego ścigania?
Krzysztof Lewandowski: Teraz już troszeczkę mniej, bo ostatnio miałem okazję pojeździć na lodzie dzięki naszej pięknej zimie. Ale już bardzo mi tego brakuje — nie mogę się doczekać, kiedy wsiądę z powrotem na motocykl i pokręcę parę kółek.
Czy trening na sali to dla Ciebie przyjemność?
Dla mnie to przyjemność. Bardzo lubię trenować. Czasami nawet myślę, że lubię to troszeczkę bardziej niż samą jazdę, bo do treningów na siłowni naprawdę nie trzeba mnie zachęcać. Sam przychodzę i realizuję ćwiczenia. Mam to wpojone od małego, bo w szkółce w Bydgoszczy takie treningi były codziennością, więc jestem z tego bardzo zadowolony.
Czy w warsztacie stoją już gotowe maszyny, czy coś jeszcze musisz dopasować?
Motocykle nie stoją jeszcze gotowe. Czekamy na ostatnie przesyłki z częściami, ale już niedługo maszyny będą uzbrojone i będę w stu procentach gotowy, by trenować przed meczami.
Jak przyjęła Cię Łódź? Jak oceniasz klub, miasto oraz drużynę?
Łódź przyjęła mnie bardzo dobrze. Myślę, że mamy bardzo fajny kontakt. Kiedy chodzimy na wspólne posiłki, tak naprawdę nie możemy się oderwać od stołu, bo cały czas ktoś rzuca jakiś temat do rozmowy. Czuję się tu bardzo dobrze.
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.

