Stadion i okolice są piękne
Patrycja Paśko: Bardzo tęsknisz za torem i wyścigami?
Szymon Szlauderbach: Tak, ale jeszcze tylko miesiąc i wrócimy na motocykl. To super sprawa — naprawdę nie mogę się już doczekać.
Czy trening na sali to przyjemność, czy raczej zło konieczne, które trzeba „odbębnić”?
Dla mnie to przyjemność. Lubię trenować i ćwiczyć. Wiadomo, nie wszystkie ćwiczenia są moimi ulubionymi, ale nie ma lepszego uczucia po treningu niż zmęczenie i zadowolenie. To dobre zarówno dla ciała, jak i dla głowy oraz ogólnego samopoczucia.
Czy w warsztacie stoją już gotowe maszyny?
W 90 procentach mamy już wszystko. Silniki, które mam, są już zamontowane. Zostały tylko drobne detale, ale gdyby padło hasło, że jutro wyjeżdżamy, byłbym gotowy.
Jak przyjęła Cię Łódź? Jak oceniasz klub i drużynę?
Na ten moment wszystko jest okej. Koledzy z drużyny są w porządku i dobrze się na razie dogadujemy. Mam nadzieję, że w sezonie ta współpraca również będzie się pomyślnie układała. Samej Łodzi jeszcze dobrze nie poznałem — miasto na pewno jest duże, ale stadion i okolice są piękne, więc z pewnością będzie tu przyjemnie się ścigać.
Patrząc na ten skład dość realistycznie, nie widzę tu nazwisk, które w obecnym układzie ligi gwarantowałyby walkę o czołowe miejsce w tabeli - pisze Martyna Stefaniak, kibicka Orła.
— Każdy dzień przybliża nas do momentu, kiedy w końcu będzie można wsiąść na motocykl i zacząć jeździć — mówi Seweryn Orgacki.
— Mamy bardzo fajny kontakt. Kiedy idziemy na wspólne posiłki, tak naprawdę nie możemy się oderwać od stołu, bo cały czas ktoś rzuca jakiś temat do rozmowy — opowiada Krzysztof Lewandowski.
— Cieszę się, że jest dużo znajomych twarzy, które pamiętam sprzed trzech lat. Niewiele się zmieniło, co jest fajne, bo dzięki temu nie trzeba było na nowo pokonywać pewnych barier — mówi Marcin Nowak.
Nie ma lidera z najwyższej półki, ale może zastąpi go wyrównany skład – pisze kibic Orła, Bartosz Jagodziński.
Szymon Szlauderbach o przygotowaniach do sezonu, początkach kariery i żużlowych idolach.

