Chciałoby się już jeździć
Patrycja Paśko: Jak bardzo po tych kilku miesiącach przerwy brakuje Ci ścigania?
Marcin Nowak: Bardzo. Sam coraz częściej łapię się na tym, że włączam sobie nagrania ze swoich meczów. Faktycznie, pierwszy miesiąc po zakończeniu sezonu był spokojniejszy, trochę odpocząłem, ale teraz już naprawdę chciałoby się jeździć.
Czy trening na sali to dla Ciebie przyjemność, czy „zło konieczne”?
To zależy od sesji treningowej. Dzisiaj [pierwszy dzień obozu — przyp. red.] była jedna z tych cięższych, więc było to bardziej zło konieczne. Są jednak takie sesje, na które idę z uśmiechem, więc wszystko zależy od rodzaju treningu.
Czy w warsztacie stoją już gotowe maszyny, czy coś jeszcze musisz dopasować?
W 70 procentach tak, ale jeszcze trochę zostało do poskładania tych motocykli. Czekam na nowe silniki z serwisu, a te zeszłoroczne są już odebrane. Powoli idzie to do przodu i na pierwszy trening na pewno będę gotowy.
Jak przyjęła Cię Łódź? Jak oceniasz miasto, klub i nową drużynę Orła?
Bardzo fajnie, jest sympatycznie. Cieszę się, że widzę znajome twarze sprzed trzech lat. Niewiele się zmieniło, co jest super, bo dzięki temu nie trzeba było od nowa pokonywać pewnej bariery. A drużyna… Są chłopaki, których znałem już wcześniej, jest też paru nowych. Jesteśmy dopiero po pierwszym dniu zgrupowania — zdążyliśmy porozmawiać głównie przy kolacji — ale wrażenia są bardzo pozytywne.
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.

