Dobrze zacząć – klucz do udanego sezonu Orła Łódź
Ostatnie dwa lata to jednak słabe wejścia łódzkiego Orła w rozgrywki. W 2025 roku pierwsze zwycięstwo przyszło dopiero w 3. kolejce przeciwko Unii Tarnów, po dwóch wcześniejszych porażkach. Później na kolejną wygraną trzeba było czekać aż do 9. serii i sensacyjnego triumfu w Krośnie. Z kolei w 2024 roku premierowe punkty łodzianie zdobyli dopiero w 6. kolejce, wygrywając w Gdańsku.
Plusy dobrego startu
Często słyszy się głosy, że nie ma co przejmować się początkiem rundy, bo najważniejsze mecze i tak przychodzą w fazie play-off. Teoretycznie można przegrać niemal wszystkie mecze w sezonie zasadniczym, a potem utrzymać się w lidze w fazie play-down. Jednak udana inauguracja to szansa na walkę o coś więcej niż tylko ligowy byt. To potwierdzenie, że drużyna sumiennie odrobiła lekcje w okresie przygotowawczym.
Opowieści o „braku dopasowania sprzętu” na początku rozgrywek są raczej słabą wymówką. Skoro jedni potrafią szybko połapać odpowiednie ustawienia, to znaczy, że inni po prostu nie odrobili tej lekcji. Jasne, im dalej w sezon, tym wszyscy są mądrzejsi, ale warunki torowe i atmosferyczne stale się zmieniają. Dopasowanie to praca ciągła, która od pierwszego biegu powinna być wykonana rzetelnie.
Po drugie: dobry start buduje atmosferę – zarówno wewnątrz drużyny, jak i wśród kibiców. Mówiąc najprościej, zwycięstwa to kolosalny argument, by fani przychodzili na Moto Arenę. A przecież na tym w Łodzi zależy nam najbardziej.
Jak wygląda terminarz?
Jeśli spojrzymy na układ terminarza w pierwszych czterech kolejkach, nie wygląda on najgorzej. Punktów należy szukać właśnie u rywali, z którymi Orzeł rozpocznie sezon.
Wszystko zacznie się – podobnie jak dwa lata temu – na wyjeździe w Rzeszowie. Wtedy Orzeł pojechał do beniaminka, na pełen stadion, i... nie przeszkodził gospodarzom w wielkiej fecie. Teraz sytuacja jest inna. Marcin Nowak, ówczesny kapitan „Żurawi”, jedzie w barwach Orła. Sam Rzeszów dysponuje składem, który powinien pozwolić im na spokojne miejsce w środku stawki. Ściągnęli z Łodzi Lyagera, który ma tworzyć główną parę z Rasmusem Jensenem. Wyniku nie typujemy, ale jest szansa na bardzo wyrównane spotkanie.
Druga kolejka to pierwsze ligowe ściganie na Moto Arenie. Rywalem będzie beniaminek z Piły. Chyba nikt w Łodzi nie zakłada innego scenariusza niż wygrana. Jeśli Orzeł chce pokazać, że interesuje go coś więcej niż walka o utrzymanie, musi pokonać Polonię i to najlepiej z wyraźnym zapasem punktowym.
W trzeciej kolejce znów szansa na punkty przed własną publicznością. Klub zapowiada, że tor ma być sprzymierzeńcem łódzkiej drużyny, a do miasta przyjedzie spadkowicz z Ekstraligi – ROW Rybnik. Drużyna prezesa Mrozka przeszła jednak totalne przemeblowanie i po składzie z elity nie ma już śladu. Zestawienie: Kvech, Lampart, Jamróg i Wojdyło to na papierze mieszanka, która nie będzie biła się o awans, ale na łódzkim torze są oni do ugryzienia.
Czwarty mecz Orzeł pojedzie w Poznaniu. Ostatnio o punkty na Golęcinie jest niezwykle ciężko – ostatni raz wygraliśmy tam w 2023 roku za kadencji trenera Cieślaka. Poznań przystępuje do sezonu bez głośnych aspiracji, ale u siebie będą groźni. Berge, Iversen, Smektała i Pludra, wsparci mocnymi juniorami (Mencel, Musielak), to trudny orzech do zgryzienia. Wiele będzie jednak zależało od tego, z jakim bagażem punktowym i pewnością siebie łodzianie pojadą do Poznania.
Można zacząć inaczej
Pierwsze kolejki wcale nie muszą być dla łódzkiej drużyny trudne. Wręcz przeciwnie – można postawić tezę, że terminarz na start jest dla Orła bardzo korzystny. Omijamy na początku faworytów: Polonię Bydgoszcz, Wilki Krosno czy mocną Ostrovię Ostrów. Najtrudniejszym rywalem na papierze wydaje się Poznań, a wielką zagadką inauguracja w Rzeszowie. Szansa na to, by zacząć sezon z wysokiego „C”, jest naprawdę duża. Tor wszystko zweryfikuje.
Łukasz Bazylewicz
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.




