Powrót na łódzki tor
Olivier nie jest pierwszym w swojej rodzinie, który zakochał się w warkocie motocykli żużlowych. Wcześniej ścigali się jego tata i dziadek. Ojciec Oliviera po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem i menedżerem klubu z Gislaved w Szwecji. Berntzon chętnie towarzyszył ojcu na stadionie, a pierwsze samodzielne metry na motocyklu żużlowym przejechał w wieku 12 lat. Na początku startował w kategorii 85cc w barwach Lejonen Gislaved. Pierwsze zawody dla początkujących, na których był, zorganizowane były w Nassjo.
Olivier w rozmowie z Żużlowym Degustatorem przyznał, że pamięta ten dzień i nawet opowiedział o nim anegdotę.
„To jest bardzo mały tor na południu Szwecji, bardzo blisko miejsca, z którego pochodzę. To były zawody dla początkujących. Mogłeś wystartować, tylko jeśli był to dla ciebie pierwszy raz. To był tor w środku normalnego żużlowego toru. Taśma rozciągała się od środka małego toru aż do bandy dużego toru, więc była bardzo długa. Pamiętam, że ten dzień był bardzo wietrzny, więc taśma powiewała bardzo mocno, dotykając naszych przednich kół, a my byliśmy wykluczeni za jej dotknięcie”.
W Szwecji Olivier jeździł w kilku klubach: Smaderna, Vetlanda, Dackarna, Lejonen i Ornanrna.
W 2018 roku zdobył srebrny medal mistrzostw Szwecji, a cztery lata później został indywidualnym mistrzem. W latach 2023 i 2024 brał udział w Speedway od Nations.
Olivier na polskich torach zadebiutował w 2018 roku jako zawodnik Gniezna. W gnieźnieńskich barwach jeździł do końca sezonu 2020. W latach 2021-2023 występował w Ostrowie. W 2024 założył kevlar Orła Łódź, lecz po jednym sezonie ponownie wrócił do Ostrovii.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 2025, kibice zauważyli na relacjach w social mediach, że Berntzon nosi opatrunek na ręku. Ostrowski klub zareagował szybko i poinformował kibiców, że zawodnik doznał niewielkiego złamania piątej kości śródręcza podczas treningu motocrossowego. Dodatkowo kibice zostali poinformowani, że Olivier będzie w stanie wziąć udział w pierwszych treningach drużyny. Nie był to jednak jedyny powód do zmartwień fanów szwedzkiego żużlowca. W czerwcu podczas meczu z Tarnowem Olivier doznał kontuzji barku. Mimo kontuzji postanowił wziąć udział w najbliższym meczu domowym z Poznaniem, jednak zdołał ukończyć tylko jeden bieg. Kolejne trzy tygodnie poświęcił na rehabilitację. Powrót do ścigania jednak nie był tak prosty, jak mogłoby się wydawać. Pierwszym meczem Berntzona po przerwie było spotkanie między Lejonen Gislaved i Rospiggarna Hallstavik. Udało mu się zwyciężyć swoje dwa pierwsze biegi, nie był jednak w stanie, by kontynuować zawody. Do ostrowskiego składu wrócił na mecz w Łodzi. Zdobył wtedy 10 punktów i 2 bonusy.
Średnia biegowa Oliviera za ubiegły sezon wynosi 1,567.
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.



