Nie od razu będziemy walczyć o Ekstraligę
Jakie wrażenia po tym ostatnim meczu sezonu? Jesteśmy pół godziny po spotkaniu, a kibice wciąż dziękują zawodnikom.
Na koniec udało się osiągnąć to, do czego dążyliśmy przez cały sezon – równa postawa wszystkich zawodników i świetnie przygotowany tor. Wszystko mieliśmy pod kontrolą, a nasi zawodnicy pokazali ogromną wolę walki. Tak właśnie powinno to wyglądać. Cieszymy się, że kibice dobrze się bawili. Było dużo ciekawych biegów, sporo sportowej rywalizacji. Nic tylko się cieszyć.
Dlaczego dopiero teraz?
Dziś po prostu nic nam nie przeszkadzało. Ogromne ukłony należą się toromistrzowi, który świetnie przygotował tor. Od połowy sezonu borykaliśmy się z problemami technicznymi, o czym mówiliśmy otwarcie. Zostały popełnione błędy zimą i musieliśmy to naprawiać w trakcie rozgrywek. Do tego dochodził pech i kwestie zdrowotne zawodników. Na szczęście w końcówce wszystko zaczęło funkcjonować tak, jak powinno. Jestem szczególnie zadowolony z dwóch decyzji transferowych w trakcie sezonu. Mikkel Andersen, który miał trudny początek, stał się naszym „x-faktorem” w końcówce. Do tego Matej Zagar, podwójnie zmotywowany, wniósł dużo jakości. Jako organizacja zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, by utrzymać ligę.
A gdyby wskazać najmocniejszego zawodnika tego meczu?
Dziś zdecydowanie Matej Zagar. Nawet jeśli przegrywał starty, to na torze robił wielkie show. On potrafi sam do siebie krzyczeć pod kaskiem, widać było tę energię. Myślę, że zrobił dokładnie to, po co go sprowadziliśmy.
Ilu zawodników ma szansę zostać, a ilu może pojawić się nowych?
Wszyscy nasi zawodnicy mają szansę. Praktycznie każdy dostał ofertę kontraktową. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach lub tygodniach. Na razie nie mogę zdradzić więcej. Dziękujemy jednak wszystkim, bo utrzymanie 2. Ekstraligi w Łodzi to duży sukces. Każdy z zawodników miał lepsze i gorsze momenty, ale z meczu na mecz atmosfera się poprawiała. Trochę szkoda, że sezon już się skończył.
Jakie macie cele na przyszłość? Spokojne utrzymanie czy walka o awans do Ekstraligi?
Nigdy nie mówiliśmy, że od razu będziemy walczyć o Ekstraligę. Naszym celem jest stworzenie w Łodzi stabilnego, popularnego klubu, który za kilka lat być może awansuje. To proces, tego nie da się zrobić w jeden sezon. Chcemy zbudować młodą, energiczną drużynę z zawodników, którzy czują się tu dobrze i chcą się rozwijać. To kluczowe. Wiadomo, że rywale – jak Krosno czy Ostrów – bardzo się zbroją. Myślę jednak, że realnym celem będzie walka o miejsce w pierwszej czwórce.
Kiedy możemy spodziewać się pierwszych informacji o składzie na nowy sezon?
Myślę, że w październiku powinniśmy ogłosić sporo rzeczy. Nie będziemy jednak się spieszyć ani wychodzić przed szereg. To skomplikowana sprawa. Często to, co pojawia się w mediach, jest dalekie od prawdy – mogę zagwarantować, że wiele z tych informacji to po prostu plotki.
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.



