Między kolejkami
WIEMY, ŻE:
- runda dogrywkowa zaczęła się ciekawie, nie tylko na poziomie sportowym. Temperaturę podbijają transfery, ploteczki, a także wymiana ciosów.
- play-offy i play-downy rządzą się swoimi prawami. – Zawsze są emocje, adrenalina i nerwy – mówił we wtorek Gapa na łamach naszego portalu. I było to widać w meczach w niedzielę: taśmy, niedojechanie na czas do startu.
- w Rzeszowie po 14 biegu zapanowała radość, jakby wygrali ligę. W sieci zawrzało, że przesadzają. My odbieramy to jako realizację planu, który sobie założyli. Chcieli wygrać u siebie i postawić się. I to zrobili. Dobrze, że przed rewanżem sprawa jest otwarta. Choć Leszno cały czas jest faworytem.
- Poznań przez większość meczu w Tarnowie nie pokazywał siły faworyta. Tarnów stawiał się, jak mógł. Końcowe biegi pokazały jednak, że w Tarnowie trochę brakuje. Pewnie wynik byłby inny, gdyby Tarnów nie stracił Zagara (o tym więcej niżej) i Skorpiony mogłyby drżeć przed rewanżem.
- nie napisaliśmy o tym tydzień temu, a to ważne. Podczas wyjazdu w Bydgoszczy kibicie Orła zrobili zrzutkę na leczenie Daniela Kaczmarka. Blisko tysiąc złoty (dokładnie 975 złoty) robi wrażenie. Bo wyjazd kosztuje, a jeszcze dali radę wesprzeć byłego zawodnika Orła. To kolejny raz, kiedy kibice włączyli się w akcję, która trwa w całym kraju.
- jak pojawia się prezes Skrzydlewski na konferencji prasowej, to potem jest głośno. I od wtorku znów to zjawisko medialne możemy obserwować.
- napisaliśmy sarkastyczny tekst do magazynu o trenerach, podobno niezły, jak mówią. Taki by trochę się uśmiechnąć. Polecamy się Wam tam mocno. Polecamy całe 60-stronicowe wydanie. Jest masa fajnych rzeczy do przeczytania. Można wgrać w czytnik i poczytać w weekend. Tu znajdziecie…
ZASTANAWIAMY SIĘ:
- bo to nie jest do końca doprecyzowane. I pewnie zainteresowane strony też tego jeszcze nie wiedzą, czy Zagar w Orle pojawił się tylko na koniec sezonu, czy będzie to może dłuższa przygoda.
- nad ruchem z pozyskaniem zawodnika. To pokazuje, że w Łodzi bardzo poważnie chcą bronić ligi. Mimo opinii, że wiadomo kto spadnie, to postanowiono zrobić co się da, by temat zamknąć na drodze sportowej.
- nad medialnymi spekulacjami. Wchodzą one w etap, w którym media same sobie zaprzeczają w ciągu 2-3 dni. Mieliśmy już ostatnio o rozbiorze Orła, potem przy okazji konferencji prasowej o transferach last minute, a wczoraj pojawiła się narracja, że Orzeł jednak będzie płacił więcej i sięga po znane nazwiska i że część zawodników z tego sezonu zostaje. Mimo, że temperatura na zewnątrz spadła, to proponujemy lodu.
- nad tym, że jak byśmy byli zawodnikiem i gadali z klubem X, to w mediach byśmy rozpuszczali info, że kluby Y, Z też nas chcą. Zaczęło się podbijanie stawek, szukanie swojego miejsca.
- że rację ma prezes Skrzydlewski, który mówił na konferencji o tym, że w tym okresie ta cała saga transferowa nie ma sensu i ma drugie dno. Weźmy przykład z ploteczek, że Berntzon ma trafić do Orła. I teraz niech mu nie wyjdzie mecz, a finalnie się okaże, że jesienią znajdzie się w Orle, to będzie się mówiło, że specjalnie pojechał słabo.
- nad tym, że całe te transferowe ploteczki odbierają uwagę wydarzeniom na torze. A założenie było chyba takie, że teraz na sporcie mamy się skupić i na najważniejszych meczach.
- nad aktywnością transferową Orła. Mimo tego, że klub mówi, że jej nie prowadzi. Ale to dobrze, bo skoro wszyscy szukają i rozmawiają, to inaczej nie można.
DAJE DO MYŚLENIA:
- chytry plan, że informacja o tym, że Zagar jest w Orle, miała się pojawiać dopiero na meczu. Można powiedzieć cwane, tylko ktoś zapomniał o tym, że wychodzą komunikaty GKSŻ.
- zabranie Zagara na pokład. Mówi to, że nikt nie chciał oprzeć walki o utrzymanie na niepewnym zdrowiu Milika i Hansena.
- przepychanka klubu z Robertem Chmielem, która jest w tym momencie nikomu niepotrzebna. Teraz czas wygrać najważniejsze mecze. Chmiel pojechał niezły sezon. Chciał odejść, to odszedł. Rozgoryczenie jest zrozumiałe, bo Orzeł podał mu rękę po numerze Bydgoszczy. Jednak najważniejsze teraz są boje z Ostrowem.
- mocny plan przygotowań Orła do meczów z Ostrowem – serwisowane silniki i to z udziałem klubu, wyjazdowe treningi, zgrupowanie przed meczem. Wygląda to profeska. Oby dało efekt.
- że pierwsza seria w Ostrowie będzie kluczowa. Jak gospodarze nie odjadą, to emocje powinny być do końca.
- to, że w Ostrowie też oczywiście nie próżnują. Nie po to pozyskali Taia, by spadać z ligi. Ostrów jest faworytem starcia z Orłem, tu raczej wątpliwości nie ma. Jak popatrzeć na ich awizowany skład, to jest kim jechać. Tylko, że tam duże problemy zdrowotne w sezonie. Zobaczymy, ile z tego wyda w niedzielę.
- plan w Ostrowie. Mają taki, że wszyscy zawodnicy mają być na treningach w piątek i sobotę. Będzie też Jakobsen, który znalazł się w awizowanym składzie. W meczu jednak nie wystąpi. Jak mówił trener Kamil Brzozowski w wywiadzie dla „Kuriera Ostrowskiego” treningi mają zdecydować, czy Jakobsen z opcją ZZ zostanie w składzie, czy też będzie zmiana. Jak mówił trener, zawodnicy Ostrowa też pracowali nad sprzętem przed najważniejszymi meczami. I bardzo liczą na Beckera, który wraca do formy.
- czy Wilki w Krośnie dadzą radę utrzeć nosa Bydgoszczy? Dla utrzymania temperatury rozgrywek mogłoby się im udać.
- info, że po sezonie będą zmiany organizacyjne w Orle. Chodzi kilka scenariuszy. Nie będziemy ich powielać teraz tutaj. Bo one wzajemnie się wykluczają. Jak to się jakoś sprawdzi, to finalnie finanse klubu mają być silniejsze. Życie pokaże.
- A teraz życzymy Wam dobrego weekendu, szerokiej drogi dla tych, co jadą do Ostrowa. A wszystkim dobrych żużlowych emocji.
(MJ, ŁB)
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.




