14/07/2026
Start Czytelnia Między kolejkami

Między kolejkami

09 sierpnia 2025
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Między kolejkami

WIEMY, ŻE:

  • ta ostatnia niedziela (rundy zasadniczej) to zasadniczo nic już nie zmieni. Jeżeli coś ma się w dolnej części tabeli jeszcze zamieszać, to dziś (w sobotę). Jak Ostrów urwie chociaż punkt w Krośnie, to Orzeł straci szóstą pozycję. 
  • Ostrów lekko nie ma. Wraca Becker, ale odpadł im Jakobsen. 
  • nie było nas tutaj przez moment. Ale wiecie, wakacje i te sprawy. Ciężko pisać kulisy z daleka. Ale na finisz rozgrywek jesteśmy zwarci i gotowi. Chociaż oddajmy, że te wszystkie dymy, jakie ostatnio się odżużlowały, pięknie na portalu mieliście podane. Jak zawsze obszernie i bez klikbajtozy.
  • inaczej pewnie wszyscy sobie wyobrażali debiut nowego systemu rozgrywkowego. A mamy to, co mamy. I w sumie nie wiemy, czy te play-down traktować poważnie, czy i tak na końcu – niezależnie od wyniku sportowego – Tarnów ligę ze względów organizacyjnych opuści.
  • Tarnów w czwartek przegrał z Lesznem, jak czytamy najwyżej w domu w swojej historii. 
Między kolejkami
Między kolejkami

ZASTANAWIAMY SIĘ:

  • nad tym, co zrobi w poniedziałek Poznań. Bo niby wiadomo, że na spokojnie mogą sobie wybrać Tarnów. Ale jest taka ploteczka, która trochę w środowisku funkcjonuje, że wybiorą sobie Orła. Uzasadnienie tej ploteczki brzmi tak: Zrobią tak, aby pomóc drużynie z Ostrowa, żeby ta sobie wygrała z Tarnowem.
  • nad przekonaniem, które panuje w Łodzi, że jednak trafimy na Ostrów w pierwszej rundzie. I nawet kibice powtarzają tezę, która funkcjonuje od jakiś 2 lat (przynajmniej tyle ja znamy), że Ostrów nam leży. No, może i nieraz leży, ale końcowy wynik tych konfrontacji to już tak średnio pasuje.
  • nad tym całym zamieszaniem z Tarnowem. Czytaliśmy dobry i długi tekst w „Tygodniku Żużlowym” o tym, jak przez lata te kłopoty rosły (polecamy Wam). Nie będziemy tego rozkminiać tutaj. Jednak cień tych kłopotów kładzie się na całą ligę. A szefostwo ligi dopuściło Tarnów do jazdy, mimo że było bardzo wiele głosów, że będzie tak, jak właśnie jest. I nawet jak dojadą do końca z pociętym składem, to i tak niesmak zostanie. Bo cały ten sezon w dolnej części tabeli będzie można uznać w sumie za stracony czas, bo emocji na koniec może nie być. Ale, ponieważ to jest sport, to może na finiszu zobaczymy jakiś sportowy ambicjonalny zryw. Jest jeszcze ta komisja ligi, która w przyszłym tygodniu ma rozpatrzyć wnioski o rozwiązanie kontraktów.
  • jak się czują kibice żużla w Tarnowie i współczujemy im. Bo w tym całym zamieszaniu dotyczącym kontraktów, punktów, to oni gdzieś znikają. Wizja, że za moment może nie być w mieście dyscypliny, którą się kocha, to nie jest nic dobrego. Wiemy, jak to jest. Rok temu w Łodzi też żyliśmy w dużym zamieszaniu i niepewności (chodź oczywiście inne podłoże tematu było). 
  • jak będzie w Łodzi. Z tego, co słychać, jest inaczej niż wcześniej w kontekście transferów. Bo od pewnego czasu trwają przymiarki do składu na nowy sezon. Dyrektor Konikiewicz podróżuje po Polsce. Ma nie być wszystkiego na ostatnią chwilę. Trzymamy kciuki i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
  • nad tym, o czym mówi wiele osób: Dla mnie bohaterem sezonu w Orle jest Seweryn Orgacki. Jego droga w tym sezonie jest niesamowita – od wykluczeń, upadków do punktowania, a teraz wygrania turnieju szkoleniowego. Mamy bardzo fajny wywiad z Sewerynem. Będzie drugie wydanie Magazynu Łódzki Żużel (wiele ciekawych tekstów). W sam raz na długi weekend, który już w przyszłym tygodniu. 
Między kolejkami

DAJE DO MYŚLENIA:

  • Orzeł jedzie w niedziele w sumie o to, by dobrze pojechać. A mimo to, spora grupa kibiców z Łodzi się wybiera wspierać drużynę. Słyszymy, że dwa autobusy, plus pewnie trochę na własna rękę. Fajnie. Bawcie się tam dobrze i oby drużyna dała trochę radości.
  • całe to zamieszanie wokół Patricka Hansena. W skrócie: pokazanie przez zawodnika i otoczenie, że jest wszystko dobrze, ujawnianie rozmów z trenerem i tak dalej. To wzbudza w łódzkim teamie konsternację. To w sumie ciekawa i trudna historia. Z jednej strony heroizm i chęć powrotu, z drugiej realne możliwości i interes drużyny. Całkiem rozsądnie mówił o tym dyrektor Konikiewicz w dużym wywiadzie w „Sportowych Faktach”. Fakty są takie, że trener Jader zaczął dawać zawodnikowi szansę pojawiania się w biegach. Wcześniej takiej opcji w ogóle nie było. Teraz w Bydgoszczy ma zacząć od początku. A już czytamy głosy, że trudny tor, od razu duży rywal. Jeżeli jest gotowy, jak zapowiada, by walczyć, to gdzie i z kim nie powinno mieć znaczenia. My trzymamy kciuki za występ. 
  • w kontekście tego wywiadu, o którym wyżej, tam dyrektor Konikiewicz mówił o Bartkowiaku, który mało jeździł, ale nie zrobił wokół tego zamieszania. I było to pokazane jako plus dla zawodnika. Ale w składzie na mecz w Bydgoszczy Bartkowiaka nie ma. Zakładamy, że jednak dostanie coś więcej niż jeden bieg w końcówce spotkania. Zobaczymy.
  • a propos Bydgoszczy, to jeden z nas też się wybiera. Bo pojawia się szansa poznać Martynę, która nam wiernie poprawiała umiejscowienie „y” w pewnym nazwisku. Mamy nawet mały gift i z radością go chcemy przekazać.
  • Fajnego weekendu i czekamy na poniedziałek na godz. 11.00 i na to, co tam się odżużluje w kontekście play-down.

(MJ,ŁB)

Wstecz