Pożegnanie Edwarda Kupczyńskiego
Zmarł 18 lipca 2025 roku w Gdańsku, w wieku 96 lat. Środowisko żużlowe pogrążone jest w żałobie. Edward Kupczyński był mistrzem Polski, reprezentantem kraju i cenionym trenerem.
Przez pięć lat reprezentował barwy Gwardii Łódź, a po zakończeniu kariery pomagał rozwijać ten sport także jako szkoleniowiec.
Początki kariery
Edward Kupczyński urodził się 2 lipca 1929 roku we Lwowie. Po wojnie jego rodzina zamieszkała we Wrocławiu, gdzie rozpoczęła się jego przygoda z żużlem. Na torze zadebiutował w 1950 roku w barwach Związkowca Warszawa, ale już rok później związał się ze Spójnią Wrocław, przemianowaną później na Ślęzę. To tam – na dobrze znanym wrocławskim torze – sięgnął w 1952 roku po tytuł indywidualnego mistrza Polski.
Szybko stał się jednym z liderów ligi – stylowy, opanowany, skuteczny. W kolejnych latach dołożył do kolekcji dwa srebrne medale IMP (1956, 1958) oraz dwa brązowe (1954, 1957). W barwach Wrocławia zdobył także cztery srebrne i pięć brązowych medali Drużynowych Mistrzostw Polski.
Kariera w Bydgoszczy i występy międzynarodowe
W latach 1960–1966 Kupczyński reprezentował Polonię Bydgoszcz. Także tam potwierdził klasę, sięgając z zespołem po kolejne medale DMP. Równocześnie regularnie występował w reprezentacji Polski, uczestnicząc w spotkaniach międzypaństwowych oraz eliminacjach do indywidualnych mistrzostw świata – m.in. w Oslo (1956) i Warszawie (1958). Na krajowych torach triumfował również w prestiżowych turniejach, takich jak Kryterium Asów (1954), Memoriał Smoczyka (1955) czy Memoriał Raniszewskiego (1960).
Dojrzałość i doświadczenie w barwach Gwardii Łódź
W 1967 roku, jako doświadczony już 38-letni zawodnik, Edward Kupczyński przeszedł do Gwardii Łódź, gdzie jeździł do końca kariery w 1971 roku. Był nie tylko klasowym zawodnikiem, ale też mentorem dla młodszych kolegów. W zespole wnosił nieocenione doświadczenie i spokój, a także profesjonalizm, który był wzorem dla innych. Po zakończeniu kariery został w Łodzi, podejmując pracę trenerską w Gwardii. To właśnie tutaj rozpoczął swoją drugą, równie ważną drogę w żużlu – jako szkoleniowiec. Był cierpliwy, merytoryczny, szanowany przez zawodników. Później prowadził także zespoły w Bydgoszczy i Gdańsku.
Trener z charakterem
Kupczyński był trenerem, który nie narzucał się autorytetem – jego siła wynikała z wiedzy i spokojnego podejścia. Uczył nie tylko techniki, ale też żużlowej etyki. Był zwolennikiem pracy zespołowej, nie znosił gwiazdorstwa.
W pamięci kibiców pozostanie jako jeden z najważniejszych żużlowców swojego pokolenia.
zdjęcia:
- Wikipedia
- Marietta Tuszyńska Piekut
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.


