Między kolejkami
Wiemy:
- że między kolejkami to obecnie dziwne sformułowanie. Bo jutro liga pojedzie dwa przełożone mecze z czwartej kolejki, w niedzielę zobaczymy dwa z szóstej i dopiero za tydzień drugą część tej rundy.
- że w tym całym zamieszaniu z opadami i przekładaniem spotkań ze względu na prace na stadionie, to Tarnów od teraz do końca czerwcu odjedzie 7 spotkań. Oczywiście, jak wszystkie terminy dojdą do skutku. Niezła kumulacja.
- a propos tego, co napisaliśmy wyżej – to kompletnie nie wiemy, czy gdzieś zapunktują. Ale w teorii – i na to kilka osób zwracało nam uwagę – ich sytuacja w tabeli wcale na papierze nie wygląda źle. Nie mają punktów, ale odjechali dopiero dwa mecze. Orzeł ma dwa punkty, ale za sobą już 5 spotkań.
- że wokół łódzkiej ekipy panuje dużo pesymizmu. Kibicie w komentarzach podnoszą wiele argumentów. Zgoda, nie działa tu wszystko tak, jak pewnie zakładano, jednak żużel daje takie emocje, że nie warto tego teamu jeszcze skreślać. Dla przypomnienia rok temu Orzeł wygrał dopiero w szóstej kolejce i też wolno to się wszystko rozkręcało. Ale jakoś ruszyło i w drugiej części sezonu było trochę radości. Może to takie hartowanie kibica.
- że Tomek Gapiński się nie poddaje. I zupełnie go o to nie podejrzewaliśmy. Zastanawiacie się, jak tam u niego po kolejnym upadku. No to mamy dwa cytaty z „Tygodnika Żużlowego” – najpierw o stanie zdrowia: „Za kilka dni czeka mnie tomografia kręgów szyjnych i zobaczymy, jak to wygląda. Łopatka i żebra to pewnie 4-6 tygodni. Dobrze, że nie są żadne nerwy uszkodzone, a reszta jakoś się zrośnie.”. Drugi o tym, że Gapa nie ma zamiaru przestać: „Ja będę chciał wrócić i to jak najszybciej… wiadomo wiek młodzieżowca już dawno zakończyłem. Ale nie poddaję się. Już sobie upatrzyłem specjalną kamizelkę wybuchową, by przy ewentualnym upadku było bezpieczniej. Mam plan, by w tym sezonie jeszcze pojechać”. Gapie życzymy zdrowia, bo to spoko gość. Ale od siebie dodamy, że będzie też świetnym trenerem.
Zastanawiamy się:
- nad jutrzejszym meczem w Tarnowie. Derby Podkarpacia, Proszę Państwa. Tarnów pojedzie po raz pierwszy na swoim torze. Kibice z Rzeszowa mobilizują się na wyjazd. Bardzo jesteśmy ciekawi wyniku i wcale nie zakładamy, że Tarnów jest w tym starciu bez szans.
- nad dominacją Bydgoszczy nad Poznaniem. Księgowa w Bydgoszczy pewnie zapłacze. I nie ostatni raz w tym sezonie. Nie zakładaliśmy, że Skorpiony nie wyjdą z trzydziestki.
- nad słowami trenera Leszna po starciu z Ostrowem: „Torem się nie tłumaczę, bo ten jest zawsze równy dla wszystkich. Przeciwnik był dzisiaj dobry i stąd taki wynik”. Przede wszystkim podoba nam się podejście do sprawy toru. Chyba generalnie nas nudzi to wszędzie powtarzane… bo tor. To jak z piłkarzami – a to za ciepło, a to za zimno. Ostrów może powalczyć u siebie o bonus i odbicie tych 8 punktów.
- nad tym, że znów sprawdziła się teoria wchodzenia z marszu do zespołu i punktowania (pisaliśmy o tym tydzień temu). Klindt wygrał z Orłami w Rzeszowie albo Orły przegrały z Klindtem – jak tam sobie kto woli.
- nad tym, co mówi kapitan Orła, czyli sympatyczny Vaclav: „Nie chcę robić sobie przerwy, bo od stycznia zeszłego roku zmagałem się z kontuzją, którą w końcu wyleczyłem. Teraz w Pardubicach miałem wypadek – upadłem na prawą rękę i do dziś nadgarstek nie jest w pełni sprawny. Daję radę jechać, ale czuję ból. Teraz zrobię sobie kilka dni przerwy, bo w przyszłą sobotę mam Challenge do SEC i na tym skupiam się najmocniej. A w niedzielę – mecz domowy w Łodzi. Tam muszę być już gotowy, bo chcę pokazać, że po tej kontuzji wróciłem mocniejszy.”. Nam się to jednak nie spina. Może warto się doleczyć. My wiemy, że kasa, stracone szanse i tak dalej. Ale jak się próbuje nieraz wszystko złapać, a zdrowie nie dowozi, to się nie złapie niczego. By zaraz nie było, to od razu dodajmy, że liczmy, że Milik wreszcie odpali się w Orle tak, jak wszyscy na to liczą.
- czy nie popełnić teraz błędu w nazwisku najlepszego Orła w Rzeszowie. Bo Andreas pokazał prędkość i gdyby gość z punktu wyżej do niego dorównał, to generalnie szanse Orła na punkty w spotkaniach mocno w górę. Ale zaczęliśmy od błędu, bo jest jedna taka wierna czytelniczka, która sympatyzuje mocno z Lyagerem i którą bardzo chcieliśmy pozdrowić. Bo nam wstyd, że łapie nas na teorii Einsteina: „Wariactwem jest robienie ciągle tego samego i oczekiwanie innego wyniku”. Dobrze, że Pani jest :) Dziękujemy.
Daje do myślenia:
- to, jakie miny mieli dziennikarze na Podkarpaciu, gdy w sobotę w Rzeszowie odbywały się biegi nominowane. A najbardziej te po biegu 14. Bo tak jest, że relację z meczu pisze się po jego zakończeniu, ale pewne tezy szykuje się już w trakcie. Bardzo mili ludzie, z którymi dane nam było pracować, po dwóch seriach już mieli puentę w stylu: „Po dość łatwym spotkaniu… Orzeł nie postawił się… i tak dalej”. Przed biegiem 15, kiedy jeszcze był możliwy remis, zaczęto szukać jakiegoś innego uzasadnienia. Taka anegdotka od kulis.
- aby myśleć pozytywnie, to przypomnijmy może, że równo rok temu Wilki z Krosna były na Moto Arenie. Różnica jest tylko taka, że to był 2 a nie 1 czerwca. Więc, skoro znów będzie strefa dla dzieciaków, to może i wynik się powtórzy. Tym razem wspomniany wcześniej Milik będzie punktował dla Orła (wtedy zrobił 11+1 a i Patryk Wojdyło teraz po naszej stronie (wtedy5+1).
- To, że z Wilkami zawita do Łodzi dwójka naszych dobrych znajomych. Obaj byli tu dwa lata temu. Piotr Świderski, jak wszystkie źródła podają, chciał zostać w Łodzi jako pierwszy trener, ale nie było mu to dane. Rok „poekspertował” w Canal Plus i teraz prowadzi z powodzeniem drużynę Wilków. Kuba Jamróg jest w Łodzi mega lubiany i pewnie będzie to czuć w niedzielę.
- Życzymy Wam świetnej zabawy w niedzielę i oby fajnego wyniku. Portal będzie miał na Dzień Dziecka pewną niespodziankę dla wszystkich. Ale zabroniono nam jeszcze pisać o tym.
(MJ, ŁB)
— Słyszałem już niejedną opinię, że jestem chodzącą encyklopedią, jeżeli chodzi właśnie o żużel i wyniki naszego klubu — przyznaje Patryk Sobczyński.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Kacper Zieliński o Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów, swoich ostatnich zawodach w Czechach i ambitnych planach na przyszłość.
Marcin Nowak o początku sezonu, przygotowaniach do meczu z Krosnem i o tym, jak kluczowa dla wyników jest atmosfera w drużynie.
Robert Chmiel o przyszłotygodniowym meczu w Łodzi, gdzie pojawi się jako „Wilk” z Krosna. Wracamy także do jego ubiegłorocznych startów w barwach Orła.




