11/08/2026
Start Czytelnia Między kolejkami

Między kolejkami

23 maja 2025
Subiektywny, ironiczny, wybiórczy, czasami poważny przegląd wydarzeń na torze i wokół niego.
Między kolejkami

Wiemy:

 

  • że jutrzejszy mecz w Rzeszowie ma status zagrożonego. Od środy na torze jest plandeka. 
  • że maj zaskakuje dość mocno pogodą. Liga ostatnio bardziej nie jedzie niż jedzie. Dlatego w czerwcu czeka nas duża dawka spotkań. W ogóle to rozciąganie kolejek na początku sezonu średnio nam się podoba. Nie wiemy, kiedy Wam tę rubrykę serwować.
  • że w Rzeszowie nie są zadowoleni, że znów nie będą mogli potrenować przed meczem. Czy to pomoże Orłowi nie wiadomo? Miejscowi skarżą się, że to trzeci raz w tym sezonie, kiedy przez plandekę nie można zrobić próbnych kołek. My sobie jednak przypominamy starą teorię żużlową, że czasem trening przed meczem więcej miesza w głowie niż pomaga. Ale jak to z teoriami bywa – do każdej sytuacji jakąś da się dopasować.
  • że dla kibiców wyprawa 1000 km w dwie strony i niezobaczenie meczu jest tragedią. Jak udało się nam wywęszyć, nie będzie raczej dzisiaj (piątek) decyzji o odwołaniu. Mądre satelity mówią, że w Rzeszowie będzie padać w sobotę tylko do 12.00. 
  • że trener Janusz Ślączka zna doskonale tor w Rzeszowie, z resztą sam to mówił na ostatnim briefingu. Będzie więc podpowiadał zawodnikom, jaką obrać strategię. Wydaje się Wam to trochę mgliste i naiwne? Pewnie takie jest. Ale szukamy w sobie motywacji, aby z jakąś wiarą jutro o 6.00 rano ruszyć z Łodzi na drugi koniec Polski.

 

Zastanawiamy się:

  • jak zaprezentuje się Mateusz Bartkowiak. Było kilka dni temu wokół niego trochę zamieszania – wywiady, komentarze. Tym razem dostanie szansę jechania od pierwszej serii ze względu na brak Andersena. Czy ją wykorzysta? I jak to jest z tymi jego silnikami?
  • nad pewna prawidłowością. Przed meczem w Ostrowie doszedł do nich Walasek i rządził na torze. W Rzeszowie pojawił się Klindt i też zadebiutuje w starciu z łódzką drużyną. Czy to znaczy, że … Oby nie.
  • nad wszechobecnymi klikbajtami. Często nas bawią, a czasami wkurzają. Tydzień temu Interia dała tytuł: „Dramat klubu polskiego milionera. Wróciły stare demony”. Jak się domyślacie chodziło o Orła. I zasadniczo cały dramat to był tylko w tytule. Bo w treści chodziło o to, że kibicie będą czekać teraz dwa miesiące w Łodzi na zwycięstwo (czyli, że Orzeł przegra dwumecze z Lesznem, Krosnem i Rzeszowem). W sumie może tak oczywiście być. Jednak zakładamy, że tak się nie stanie i Orzeł powinien zapunktować przed wyprawą do Tarnowa. Możecie nas z tego rozliczyć (trudno nie pierwszy raz coś ryzykujemy).
  • nad tym, że zawodnicy Orła znów nie najgorzej punktowali w ligach zagranicznych. Nie wyciągamy z tego jednak wniosków. Bo Lyager  zmiennie w kończącym się tygpdniu, a Andersena w Rzeszowie nie będzie.
  • jak to jest naprawdę z Patrickiem Hansenem. W Łodzi szansy nie dostał i nie dostanie. Szuka klubu. Na razie nie udało się w Daugavpils. Widzieliśmy go tylko na torze w sparingu z Gnieznem. Zastanawiamy się, czy jest w ogóle jeszcze szansa, by wrócił do ścigania.
Między kolejkami
Między kolejkami

Daje do myślenia:

  • wiecie, że na meczu z Tarnowem było 500 dziekanów w ramach promowania żużla wśród młodych. Naprawdę super. 
  • to, że mało „hałasu” jest o tym, że na Dzień Dziecka można dzieciakom kupić bilet za złotówkę. Więc przypominamy, że taka akcja trwa. Przekażcie znajomym. Podpowiedzcie im, że przyjście na mecz to dobry pomysł na spędzenie tego dnia. Najpierw na wybory, a potem na żużel. Albo odwrotnie. Tak powinien wyglądać plan na ten dzień. 
  • w kontekście promocji żużla w Łodzi, że kolejny raz olano promocję DMPJ. Tak wiemy, że padało i zawody przerwano. Ale skoro zawody są za darmo, to informowanie o nich wieczorem dzień przed jest po prostu słabe. Wiemy, że kibice pytali, nasza naczelna pytała, bo Wy pytaliście, czy coś wiemy. Wiemy też jaką wszyscy dostali odpowiedź: żadną.
  • Zaczęliśmy od zamieszania kolejkowego i odwoływania meczów i na tym kończymy. Puenta: wyszło nam mocno monotematycznie.
Wstecz